Czy e-papierosy są szkodliwe?

0
49
Czy e-papierosy są szkodliwe?

Czy e-papierosy szkodzą? Najpierw w skrócie przybliżę czym jest e-papieros. Zacznę od tego, iż omówię idę powstania, potem budowę i zasadę działania, nikotynę i jej wpływ na organizm, porównamy z tradycyjnymi papierosami, a na końcu podsumujemy.

Idea powstania e-papierosa

Elektryczny papieros, jest odpowiedzią koncernów tytoniowych na prawne obostrzenia dotyczenia palenie klasycznych papierosów. W założeniu ma on minimalizować negatywne skutki nałogu zarówno dla palaczy jak ich otoczenia. Dzieje się tak poprzez minimalizacje zawartości szkodliwych substancji w dymie lub nawet całkowitą ich eliminacje, chociaż jak mamy być skrupulatni to nawet nie mamy do czynienia z dymem, ale o tym później.

Budowa i zasada działania e-papierosów

Jest kilka wariantów budowy, ale najczęstszym używanym aktualnie typem budowy jest atomizer + źródło zasilania.

Zasada działania nie jest skomplikowana, kiedy osoba próbuje się zaciągnąć specjalny czujnik wykrywa ruch powietrza kierując impuls do atomizera, ten pobierając prąd z baterii rozgrzewa siebie i liqid do około 180 stopni, dzięki temu do strumienia powietrza zostają wprowadzone mikroskopijne krople glikolu propylenowego, nikotyny i substancje smakowe oraz aromatyzujących. Dlaczego glikol propylenowy? Z dwóch powodów, po pierwsze jest to bardzo dobry organiczny rozpuszczalnik, po drugie aerozol który się tworzy z jego udziałem do złudzenia przypomina klasyczny dym tytoniowy.

Nikotyna i jej działanie

Pomimo, iż w teorii liqidy do e-papierosów nie muszą zawierać nikotyny, to jednak ich głównym zadaniem jest wprowadzeniem własnie tej molekuły do organizmu. Przyjrzyjmy się więc jej działaniu, które oczywiście nie zależy od sposobu dostania się do naszego ciała.

Małe ilości:

-zmniejszenie bólu i głodu,
-stymulacja organizmu

Duże ilości:

-światłowstręt
-biegunka
-wymioty
-halucynacje

Co do rakotwórczości nikotyny, aktualnie trwa o tym dosyć intensywna debata.

Wrócimy jednak do naszego pytania czy e-papierosy są szkodliwe? Zależy w jakich ilościach je stosujesz.

Już ojciec współczesnej medycyny Pareselsvs, zauważył że „Dosis facit venenum” czyli dawka czyni truciznę. Innymi słowami czy dana substancja będzie dla nas lekarstwem czy ostatni posiłkiem, zależy tylko i wyłącznie jak dużo danej substancji przyswoimy.

Czy e-papierosy są MNIEJ szkodliwe od konwencjonalnych papierosów?

Na gruncie współczesnej nauki trzeba powiedzieć twarde i zdecydowane tak! Porównując aerozol z e papierosa z dymem tytoniowym, w tym drugim można namierzyć przeszło cztery tysiące różnych związków i pierwiastków chemicznych. Jednym z nich jest tlenek węgla, główny produkt niecałkowitego spalania, który łączy się z hemoglobiną nieodwracalnie blokując jej możliwość do przenoszenia tlenu. Szacuje się że u zdrowej niepalącej osoby około 1% czerwonych krwinek jest sparaliżowanych w ten sposób, u osoby która popala okazjonalnie odsetek ten może sięgnąć 5%, podczas gdy dla nałogowego palacza może wynosić nawet 15% oznacza to, że jedna siódma objętości krwi nie jest zdolna do przenoszenia tlenu. W skład dymu wchodzą również substancje rakotwórcze takie jak np.: fenol, krezol, chlorek winylu, arsen czy radioaktywny polon 210. Substancje drażniące np. cyjanowodór, amoniak oraz szeroko rozumiane inne takie jak smoła. Z takimi substancjami teoretycznie nie mają styczności użytkownicy elektronicznych papierosów. Ostatnio jednak dzięki francuskiej agencji AFP zrobiło się głośno o badaniach z 2013 roku, z których ponoć wynika, że elektroniczne papierosy są dziesięciokrotnie bardziej rakotwórcze, niż te konwencjonalne. Ze wspomnianej publikacji, jednak nic takiego nie wynika, wręcz przeciwnie autorzy sami wskazują na fakty, iż w mgiełce zawartych jest dużo mniej substancji organicznych, niż w dymie tytoniowym. Nie można jednak powiedzieć, że są one zupełnie nie szkodliwe, bowiem substancje aromatyzujące i zapachowe mogą(ale nie muszą) tworzyć lotne związki organiczne takie jak np. formaldehyd czy potencjalnie rakotwórcza akroleina, jakby tego było mało ich ilość nie zależy od modelu e-papierosa, a w zasadzie od szczęścia, ponieważ wkłady z tej samej serii mogą emitować dwie różne ilości tych zanieczyszczeń. Inne badania wskazują, że już sam liqid może zawierać, substancje niepożądane takie jak diacetyl, który normalnie jest atestowanym dodatkiem do jedzenia, jednak przyjmowany wziewnie wywołuje ciężkie chory płuc. Dlaczego się tak dzieje? Winna temu jest wolna amerykanka niektórych producentów, którzy mają dowolność w aromatycznym komponowaniu wkładów i mówię tu głównie o tanich wkładach pochodzących z rynku azjatyckiego.

Podsumowując nawet jeśli elektroniczne papierosy nie eliminują w stu procentach obecności rakotwórczych i drażniących, to w mgle jest ich zwykle dużo, dużo, dużo, dużo mniej. Zminimalizowane są konsekwencje biernego palenia. Ponadto część badaczy, wskazuje na potencjalne zastosowanie tego wynalazku, w terapii uzależnienia od nikotyny. Nie znamy, jednak długo falowych konsekwencji ich stosowania. Nie zapominajmy, że w znacznej większości e-papieros wprowadza do organizmu nikotynę, tę nikotynę o której wcześniej napisałem, że obecnie jest przedmiotem sporu naukowców, bowiem postuluje się, iż może mieć właściwości rakotwórcze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here